Request Hour z t.A.T.u. na Cherrytree Radio
Dodane przez koko dnia 26 Aug 2010
Skomentuj!
(0)
Kilkadziesiąt minut temu skończyła się druga audycja Request Hour z t.A.T.u. Gościem specjalnym była Annie, która współpracowała z dziewczynami na początku kariery. Podczas rozmowy podzieliła się kilkoma ciekawostkami. Pojawiła się także mała niespodzianka w postaci kilku słów od Leny. Niżej przedstawiamy Wam najciekawsze fragmenty rozmowy. Linki do pobrania audycji zostały udostępnione dzięki uprzejmości tebya_skuchayu.

Request Hour z t.A.T.u. (pełna wersja)
Fragment o angielskiej wersji Prostye Dvizheniya

Dean: Cześć, tu Dean! Witajcie w drugiej audycji Request Hour z t.A.T.u. na Cherrytree Radio. Dzisiaj jest tu ze mną specjalny gość - Annie. Współpracowała z t.A.T.u. zarówno podczas tworzenia rosyjskiej jak i angielskiej wersji pierwszego albumu.
Annie: Cześć wszystkim. Dzisiaj będziemy rozmawiać o t.A.T.u. Kocham ten zespół, jest świetny. Dean też je kocha.
Dean: Tak, kocham.
Annie: To powód, dla którego się spotkaliśmy. Pierwszą piosenką, której posłuchamy będzie All The Things She Said. Przed tym jak Martin Kierszenbaum napisał do niej tekst, roboczy refren brzmiał She's in my heart, She's in my head. I'm going mad, I'm going mad.(Jest w moim sercu, jest w mojej głowie. Tracę zmysły, tracę zmysły. - przyp. tłum.). To brzmiało tak głupio, że nikt (śmiech) nie mógł tego znieść. Byliśmy w kropce, nie wiedzieliśmy co robić. Nie mieliśmy pojęcia jak przetłumaczyć rosyjskie piosenki na angielski, to było zupełnie coś nowego. Jacyś Niemcy też próbowali, ale nie za bardzo im to wyszło. Nie zdawaliśmy sobie wtedy sprawy, że nie trzeba tego tłumaczyć tylko po prostu napisać coś nowego, ale jednocześnie uchwycić nastrój piosenki. Potem pojawił się Martin i napisał teskt. Niespodziewanie wszystko dobrze się skończyło.

(przerwa muzyczna)

Annie: Obezyanka Nol, cóż...
Dean: Monkey Zero.
Annie: ...Obezyanka Nol po angielsku oznacza Monkey Zero. Ta piosenka wyszła po tym jak już odeszłam z Universalu. To był wielki powrót t.A.T.u., dziewczyny były na ustach wszystkich. "t.A.T.u. wraca ze swoim wielkim, wielkim hitem!". Potem było MuzTV Awards, na którym wystąpiły i właśnie tam zaśpiewały tą piosenkę. Wszyscy byli bardzo podekscytowani. "O mój Boże! t.A.T.u. wystąpią i zaśpiewają Obezyanka Nol!". Pamiętam że wszyscy byli bardzo rozemocjonowani, zastanawiali się jak to będzie z tym wielkim hitem. "O mój Boże! O mój Boże! Powrót t.A.T.u.".

(przerwa muzyczna)

Dean: A następną piosenką jest...
Annie: Następną piosenką jest Malchik Gay. Właściwie jest to jeden z moich ulubionych utworów. Bardzo podobało mi się jak uchwyciliśmy zwrot Malchik Gay w angielskiej wersji. Boy is Gay - takie jest tłumaczenie i taki miał być również tytuł.
Dean: Serio?
Annie: Tak. Jest taki impertynencki.
Dean: Tak samo jak taniec. (śmiech)
Annie: Zabawny, pozytywny. Bardzo mi się podobał. Pamiętam że była to jedna z moich ulubionych piosenek.

(przerwa muzyczna)

Annie: Co możesz powiedzieć o Robocie?
Dean: O czym to właściwie jest?
Annie: Chodzi głównie o to jak ona śpiewa "Robot, Robot, Robot - jesteśmy tacy podobni". Z jakiegoś powodu motywem przewodnim większości ich piosenek było podobieństwo między człowiekiem a robotem, lalką, obezyanką i takimi tam. Podobieństwo do bezużytecznych, małych i mechanicznych przedmiotów.
Dean: W pewnym sensie porównywały ludzkie emocje do czegoś co nie jest zdolne do ich odczuwania.
Annie: Właściwie to nie porównywały emocji, a raczej twierdziły, że w ogóle ich nie ma. Zero emocji ale wszystko skupiało się wokół swojego rodzaju Władcy Lalek, który kreuje całą akcję. To był główny motyw większości ich piosenek. Nie ważne o czym śpiewały, zawsze miało to jakiś związek z rzeczami, których nie kontrolujesz i na które nie masz wpływu.

(przerwa muzyczna)

Annie: 30 Minutes... Ivan reżyserował klip do tej piosenki. Bardzo podobał mu się efekt końcowy. Wydaje mi się, że był to jego ulubiony teledysk. Był gotowy na jakieś dwa dni przez 9/11. Pamiętam to bardzo dobrze, bo akurat jechaliśmy na VMA i wszyscy byli bardzo rozemocjonowani. To był dopiero początek wybuchu ich popularności w Rosji. Było oczywiste, że zaczyna się coś naprawdę wielkiego i ekscytującego. Potem wylecieliśmy do Stanów Zjednoczonych, chyba 10 września. Dotarliśmy do biura akurat kiedy wydarzyły się te rzeczy w Nowym Jorku. To było coś czego nikt nie byłby w stanie sobie wyobrazić. Kilka dni po tym Ivan przyniósł klip. Obejrzeliśmy go i wszyscy mówili "O Boże, nie. Nie mogłeś wybrać gorszego momentu." Po tym wstrzymaliśmy premierę na jakieś 6 miesięcy. Nie sądzę, że klip został pokazany gdziekolwiek indziej poza Rosją. W Stanach na pewno nie.

(przerwa muzyczna)

Annie: Pamiętam jak byliśmy w Barcelonie. t.A.T.u. dostawały jakąś... znaczy się nie! One prezentowały jakąś nagrodę na EMA jako gwiazdy i to było naprawdę coś. Po tym jak wszystko się skończyło siedziałyśmy w pokoju Julii i czekałyśmy na room service żeby dostarczyli nam jakieś jedzenie. Czekałyśmy tak godzinę, potem półtorej i w końcu dwie godziny. Kiedy już prawie odpływałyśmy ktoś zapukał do drzwi - to był koleś z sałatkami i takimi tam. (śmiech) Julia naskoczyła na niego mówiąc "Oszalałeś?!". (śmiech) On odpowiedział "Nie sądzę proszę Pani." (śmiech), a ona powiedziała "Teraz zanieś to wszystko do pokoju Christiny Aguilery, okej?". (śmiech) Koleś był w takim szoku, że chyba pamięta to do dzisiaj.

(poza anteną)

Dean: Prostye Dvizheniya.
Annie: Prostye Dvizheniya co?
Dean: Pracowałaś z nimi podczas tworzenia tej piosenki?
Annie: Tak. Wydaje mi się, że to była ostatnia piosenka, która została napisana kiedy jeszcze pracowałam w Universalu.
Dean: Byłaś z nimi kiedy powstawała angielska wersja czy tylko rosyjska?
Annie: Obie. Martin przetłumaczył tekst na angielski, a piosenka pojawiła się między albumami. Nie była z pierwszego, ale też nie z drugiego. Chyba napisano ją na potrzeby reedycji czy czegoś tam.
Dean: To była jedna z moich ulubionych piosenek.
Annie: Tak, była naprawdę dobra. Mieliśmy dużo problemów z tą piosenką. Kłóciliśmy się o to jak najlepiej przetłumaczyć słowa na angielski i takie tam. Było zabawnie.
Dean: Słyszałem angielską wersję i brzmiała naprawdę świetnie. Piękna, wolna. W ogóle nie brzmiała jak rosyjska wersja.

tłumaczenie: koko


Powered by CuteNews